Ja już rzuciłem a Ty?

Jacek (45 l.) mąż, ojciec trójki dzieci, palił przez ostatnie 15 lat. Zdecydował się rzucić palenie podczas udziału w badaniu klinicznym leku na rzucenie palenia

 

 

Żyj Bez Papierosa- Od czego zaczęła się sytuacja z paleniem i co skłoniło Pana do rzucenia palenia?

Jacek -Dzieci...

Żyj Bez Papierosa- Dlaczego?

Jacek- Dzieci zaczęły Palić pierwsze. Tzn. wcześniej udało mi się rzucić palenie aby się przekonać czy warto czy nie, czy będę się lepiej czuł. Dodatkowo miało urodzić się dzieciko i przy okazji akurat otrzymałem telefon i zgłosiłem się do takiego programu klinicznego i spróbowałem. Jak spróbowałem tak chciałem dojść do końca i spróbować czy się uda.

Żyj Bez Papierosa- A co Panu tak naprawdę najbardziej pomagało podczas całego etapu rzucania palenia? Czy sam się Pan motywował?

Jacek- To była sama myśl, nieważne czy placebo czy też lek, ale najważniejsze było podejście. Czyli ta podświadomość, że bierze się jakiś środek, który może pomóc. A mogło tez być w podświadomości, że człowiek chce. Także motywujące były wydatki.

Żyj Bez Papierosa- A czy miał Pan momenty kryzysowe, gdzie było naprawdę ciężko?

Jacek- Tak. Największy kryzys przychodził, kiedy rodzina paliła. Święta, spotkania rodzinne, wizyty to wśród palących rzucenie palenia jest bardzo trudne.

Żyj Bez Papierosa- A czy wszyscy z rodziny palą?

Jacek- Tylko część osób pali i kiedy ta część przyjeżdżała przebywałem w tym dymie. I kusiło. Zdarzało się też, że się łamałem, ale nie paliłem tak jak wcześniej wychodziło 15-20 papierosów tylko paliłem 2-3 do 5. Później przy urodzeniu dziecka zapaliłem z nerwów całą paczkę, przyznaję. Natomiast przez cały okres ciąży to była cała paczka, więc to było zauważalne ograniczenie.

Żyj Bez Papierosa-A czy z osób w Pana najbliższym otoczeniu są osoby palące?

Jacek- Tak, pali żona i syn, który zaczął palić w trakcie mojego rzucania. Dlatego moją prośbą do niego było, aby spróbował ograniczyć. Nie życzyłem sobie aby żona i syn palili podczas jazdy samochodem kiedy w środku znajdowałem się ja i pozostałe dzieci. Dlatego poprosiłem aby nie palili przy mnie, a tym bardziej nie truli dzieci i rodzeństwa.

Żyj Bez Papieros- A czy żona po urodzeniu dziecka zaczęła znowu palić?

Jacek- Niestety tak. Po urodzeniu dziecka zaczęła znowu palić ponieważ podczas palenia nie paliła. Paliłem tylko ja.

Żyj Bez Papierosa- A czy żony nie da się motywować i dopingować do tego aby nie paliła?

Jacek- Spróbowałem. W domu pali się np. w kuchni, przy okapie, otwartym oknie. Niestety nie reagowała na moje prośby, aby nie palić w domu i nie palić przy mnie. Dlatego stwierdziłem,  że nie będę do niej się odzywał przez 2 godziny.

Żyj Bez Papierosa- Czy zadziałało?

Jacek- Tak.

Żyj Bez Papierosa- A czy skoro wszyscy palili, kiedy miał Pan również kryzysowe sytuacje to po wypaleniu papierosa nie miał Pan wyrzutów sumienia?

Jacek- Miałem.

Żyj Bez Papierosa- A czy to w takim razie nakręcało to Pana silną wolę? Zmusić się aby nie przebywać z osobami palącymi?

Jacek- To jest trudne aby nie przebywać z osobami palącymi. Pracuję w branży budowlanej w której mniej więcej 90% osób pali. Teoretycznie powinni oni wychodzić z budynków i palić na zewnątrz, ale jednak tego się nie przestrzega. Natomiast powiedziałem sobie "ze nie zapale, mimo, że wszyscy palą". Chciałem spróbować swoją silną wolę bo ten papieros naprawdę nie jest tak potrzebny, żeby "zapalić bo zrobi mi się lepiej". Robi się tylko gorzej. Zapala się, pojawiają się wyrzuty sumienia, a i samopoczucie jest gorsze. Człowiek po paleniu jest mniej skoncentrowany

Żyj Bez Papierosa- Proszę mi powiedzieć jak długo Pan palił?

Jacek- 15 lat...

Żyj Bez Papierosa- I to właśnie informacja, że urodzi się dziecko wpłynęło na Pana decyzję?

Jacek- To była jedna z wielu informacji, żeby rzucić palenie. Natomiast drugą rzeczą były oszczędności. Przy dwóch osobach palących wydawało się, nie oszukujmy się, od 800 do 1000 złotych miesięcznie.

Żyj Bez Papierosa- Ale tylko wydają osoby już mocno zaawansowane w paleniu.

Jacek- wystarczy palić Paczkę dziennie czyli 35 zł paczka dla dwóch osób bo kobiety chcą papierosa lepszego, co nie znaczy że jest lepszy tylko droższy. Więc kupuje się dwie różne paczki, dochodzi do tego, że syn zaczyna palić i zaczyna podbierać papierosy i okazuje, się, że trzeba kupić te dwie i pół paczki. Więc dziennie wychodzi w granicach 50 złotych. Przy spotkaniach wiadomo, że człowiek coś jeszcze kupi jedzenie itd., a po nim jest dobrze zapalić papierosa, więc od razu wypala się więcej, a więc te koszty horrendalnie wzrastają.

Żyj Bez Papierosa- Jeśli jest to 35 zł dziennie, mnożąc to przez 30 dni to jest już 1050 zł.

Jacek-Tak, a jeśli już się przekracza granicę 1000 zł, to już lepiej kupić sobie kosz owoców, albo golonkę .

Żyj Bez Papierosa- Panie Jacku czyli rzucił Pan palenie pod wpływem dwóch czynników: ekonomicznego i rodzinnego. A teraz proszę mi powiedzieć, czy nie jest Pan w stanie przekonać małżonki lub syna, że te dwa czynniki są bardzo istotne w życiu?

Jacek- Jest ciężko. Oni wiedzą, że ja już zaoszczędziłem, więc oni nie muszą oszczędzać. Syn ograniczył palenie z tego względu, że też była moja decyzja, że nie będę mu dawał kieszonkowego. Zaczyna w tej chwili studia, będzie potrzebował pieniążki. Jeżeli będzie palił, jeżeli go stać na papierosy, wydać te kilkanaście złotych to stać go i na obiad. To jest tak jak z kierowcami: jeżeli jeżdżą pod wpływem alkoholu, jeżeli go stać na 2-3 piwa, to niech go będzie stać także na taksówkę żeby wrócić do domu i nie spowodować wypadku. Tak samo jest z papierosami. Gdy zamiast jedzenia kupujesz sobie papierosy i to ci pomaga, chociaż jest zazwyczaj na odwrót, to ja ci nie będę dawał pieniędzy. Musisz sobie zarobić na papierosy. Dlaczego ja mam wydawać na truciznę dla własnego dziecka zamiast kupić mu przysłowiowego schabowego z ziemniakami.

Żyj Bez Papierosa- Panie Jacku, jak zmotywowałby Pan osoby które chciałyby rzucić palenie, ale jeszcze się wahają?

Jacek- Jeśli się wahają to znaczy, że nie chcą.

Żyj Bez Papierosa- To może jakby Pan zachęcił?

Jacek- Zachęcić? Spróbować odkładać te pieniądze, które wydaje się na papierosy, wrzucać je do skarbonki i odstawiać sobie na stół i patrzeć jak ta górka rośnie.Drugą taką motywacją może być np. jeśli kupujemy samochód czy też telewizor "bo chcemy" to dlaczego na ten telewizor nie uzbierać sobie z niepalenia i wtedy nie brać kredytu, tylko uzbierać sobie na piękny 48 calowy telewizor.  I jest ten sam efekt, jest satysfakcja. Jest też odejście od standardów "puszczania z dymem"  jak koledzy.  I przede wszystkim nie tracimy na zdrowiu.

Żyj Bez Papierosa- Czy przez czas niepalenia (4 miesiące) zauważył Pan pozytywne elementy rzucenia palenia? Czy budzi się Pan z kaszlem palacza?

Jacek- Nie kaszlę, poprawia się smak i zapach, jest również większa koncentracja. Można nawet dłużej pracować np. kiedy w pracy są nadgodziny, to nie przeszkadza nawet 9 godzina, natomiast kiedy się pali, już ta 7 godzina nie ma efektów. Już się myśli o paleniu więc tych parę złapany minut na "dymka" to już jest łącznie stracona godzina. W niektórych firmach nie płacą za palenie, czyli łącznie za całą godzinę. Bo dlaczego ten który nie pali ma być stratny jak ten, który pali. W tym również jest trochę ekonomii. A u niepalącego następna godzina po tych przysłowiowych ośmiu jest nadal aktywna.

Żyj Bez Papierosa- Czyli ta informacja, że po zapaleniu jesteśmy bardziej skoncentrowani jest według Pana błędna?

Jacek- Oczywiście! To jest po prostu "zamulenie" i człowiek na czym innym skupia uwagę np. na tym czy mu wystarczy papierosów do końca dnia? Tak samo w domu. Dlaczego przed meczem wszyscy stosują zasadę "piwo i papieros".  Lepiej jeśli nawet wypije to piwo, ale nie zapali i skupi się na tym kto gra! Z drugiej strony po wypiciu alkoholu, nawet niedużej ilości i zapaleniu papierosa powstaje tzw. kac nikotynowy. Np. po weselu na którym nie paliłem lepiej się czułem, więcej zjadłem mogłem się więcej bawić niż po tym gdybym bawił sie i do tego palił papierosy. Wcześniej człowiek spędzał więcej czasu na tym papierosie niż na zabawie. Dlaczego też niektóre osoby nie jedzą na przysłowiowego "kaca"? Bo się napaliły papierosów!

Żyj Bez Papierosa- Panie Jacku dziękuję serdecznie za rozmowę i trzymam kciuki za wytrwanie w niepaleniu oraz namówienie do rzucenia palenia zony oraz syna.

Jacek- Dziękuję!